1 mar 2015

MY BELIEBER STORY

|kurtka - ?|bluzka - cubus|beania - prezent| Fot. Ola N.

   Pierwszy marca. Dla niektórych jest to początek marca - zwyczajny dzień, ale są też tacy, dla których ta data jest szczególna. Należę do tych drugich. Pierwszego dnia marca są urodziny mężczyzny, który odmienił moje życie. Justina Biebera. Z okazji tak wyjątkowego dnia piszę do Was "My Belieber Story" - moją historię z idolem. Jeśli nie jesteście w stanie czytać tego postu, bo Wasz brak tolerancji kusi tylko do hejtowania jego lub mnie w komentarzach - możecie czekać kilka dni na kolejną notę na blogu. Moja historia z Justinem jest pisana dla reszty Beliebers i mnie samej. Do niczego nie zmuszam.

   Justin Bieber był dla mnie kolejną gwiazdeczką, której barwa głosu była zbyt dziecinna, by dało się jej słuchać. Śmieszyła mnie jego grzyweczka, taniec i ten jego kolor, fioletowy. Kiedy słyszałam w radio "Baby" od razu zmieniałam stację. W szóstej klasie omal nie wyszłam z dyskoteki jak puścili jego muzykę. Żywiłam do niego nienawiść, której powodu nie znam do teraz. 
Tak wyglądały moje początki z Justinem Bieberem.

   W pierwszej klasie gimnazjum moja przyjaciółka z klasy pojechała na jego koncert. Zastanawiałam się dlaczego. Przecież jego muzyka nie była taka super. Jak zaczęli promować jego nową płytę "Believe" oraz puszczać jej najlepsze single na kanałach muzycznych, zaczęłam się tym dopiero interesować. Po pewnym czasie pokochałam piosenki takie jak "Boyfriend" i "As Long As You Love Me". Były to niesamowite klipy i wpadające w ucho melodie. Zakochałam się w jego twórczości i zmianie wizerunku, ale był wtedy dla mnie tylko dobrym artystą. Belieber - więcej niż fanką Justina - stałam się po jego pierwszym - może jedynym - koncercie w Polsce. Po fakcie ocknęłam się, że jednak go kocham i bardzo zależy mi, żeby tam być. Przez ból jaki sobie narobiłam zaczęłam śledzić jego całe życie. Dowiadywałam się, co takiego zrobił, że inni go kochają. Poznawałam jego najgorsze błędy i najlepsze sukcesy. W pewnym momencie byłam już na tyle mu oddana, że zaczęłam nazywać się Belieber, nosić fioletową wstążkę/bransoletkę, kolekcjonować jego albumy, mieć go na tapecie i mieć jego piosenkę na dzwonku. Każdego dnia myślałam o nim i o tym, co może w danej chwili robić. Płakałam na jego filmach, zwłaszcza na "Believe", na którym byłam w kinie. Niektórzy uznają to za wariactwo, lecz jest to po prostu Bieber Fever.


Jedyne co mam sobie za złe, to przeszłość, w której go nienawidziłam i wyzywałam. Chyba nigdy sobie tego nie wybaczę.
Tak stałam się Belieber.

Jesteście pewnie ciekawi dlaczego akurat Justin. Otóż jest to chłopak, który zmienił swoje życie, a także moje. Wychowywał się w okropnych warunkach, bez ojca. Śpiewał, by zarobić na życie. Od zawsze miał dar do muzykowania. I udało mu się. Scooter odnalazł chłopca z talentem i zaproponował mu współpracę. Tak zaczęła się jego kariera. Popełnił dużo błędów, ale umiał je naprawić. Jest dla mnie wzorcem do naśladowania, inspiracją oraz motywacją. Upadł, ale powstał z dwukrotnie razy większą siłą. My jesteśmy jego ostoją, a on naszą. Jego przekaz dla innych jest bardzo wartościowy. Nauczył mnie nigdy nie mówić nigdy, wierzyć w rzeczy niemożliwe i spełniać marzenia. Za to jestem mu wdzięczna. Uwielbiam to co on ze mną zrobił. Jak doskonale mnie przemienił w osobę, która umie pomagać potrzebującym i wierzyć. Nigdy nie wybierałam Justina, to się samo stało. 



Ten post jest napisany specjalnie na jego 21 urodziny!
Jak się Wam spodobała moja historia?


WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO JUSTIN 

48 komentarzy:

  1. Ja też go wtedy nienawidziłam, a teraz po prostu jest mi obojętny. A takiego idola nie mam:(

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nigdy nie bylam fanka justina, ale go bardzo szanuje i podziwiam :) przyjemnie mi sie czytalo

    http://kamoop.blogspot.com <-klik

    OdpowiedzUsuń
  3. przyznam szczerze, że on zawsze był mi obojętny. Ani go nie lubiłam, ani nie nienawidziłam... ale zaskoczyłaś mnie jego historią. nie wiedziałam o nic nim... Jest więc kimś, komu udało się wybić, kimś kto miał ciężko, ale wziął się za siebie i zasłużył sobie tym staraniem na sławę.

    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. On jest mi obojętny, ale fajnie że ma takich fanów :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój Blog//KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie byłam fanką,ani go nie hejtowałam. Nic do niego nie mam,a kilka jego piosenek bardzo lubię :)

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, że masz swojego idola :) Ja akurat za nim nie przepadam, ale nic do niego nie mam. Gusta muzyczne są różne i to trzeba uszanować! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię już Justina , jego zachowanie jest poniżej pasa, ale masz rację talent do śpiewania to on :)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem Belieber, ale wiedziałam o jego urodzinach ;)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem belieber ale szanuje Justin'a , wiem ze ma juz 21 lat haah :D xx

    Zapraszam do mnie : ♥ http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/ ♥ *3*

    OdpowiedzUsuń
  10. ja 1 marca świętuję Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na początku też go nie lubiłam, jednak z czasem stał mi się obojętny. Niektóre piosenki nawet lubię :)
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z Justinem jestem tak naprawdę od samego początku, od "Baby", od "One time", ale Belieber zaczęłam nazywać się na początku zeszłego roku przy promocji "Confident".
    Prawda jest taka, że zeszły rok był małym upadkiem naszego aniołka, ale teraz wraca z o wiele większą siłą, na co żywym dowodem są wywiady u Ellen, co tu dużo mówić, po prostu KING IS BACK! ♥
    #HappyBirthdayJustinBieber

    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem neutralnie do niego nastawiona ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jestem Belieber :) Miałam podobnie - nie lubiłam jego piosenek. Jak słyszałam ''Baby'' czy inne jego pierwsze piosenki od razu wyłączałam. Dopiero od ''Boyfriend'' zaczęłam się nim interesować i zobaczyłam jakim jest niesamowitym człowiekiem. Teraz kocham go najmocniej na świecie i cieszę się że zmieniłam o nim zdanie.
    jestemfolta.blogspot.com - klik!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że istnieją takie jego "fanki" jak ty. Myślę, że znienawidziłam go tylko przez te chore dziewczynki, jarające się nim na każdym kroku, a które nic o nim nie wiedzą. Od zawsze jest mi obojętny i nigdy nie mam nic do nikogo, jeśli ktoś go słucha.
    http://odrobina-ciepla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna jest taka młodzieńcza fascynacja, ale to mija; sama się o tym przekonasz :)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. mi zawsze był obojętny, jak 3/4 gwiazd. Pamietam ze podobała mi się piosenka "boyfriend' i "neer say never" ale nigdy nie byl on dla mnie kims wyjatkowym - ani w sensie pozytywnym ani w negatywnym. Chociaz przyznam ze niektore jego fanki sa bardzo....specyficzne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Też go kiedyś tak nienawidziłam XD teraz nic do niego nie mam :3
    patrycja-paulina.blogspot.com-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  19. Też go kiedyś nienawidziłam :). Teraz nawet lubię jako osobę, ale piosenekie słucham :))
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny post ! Ja ani go nie nienawidzę ani go nie kocham. Poprostu jest dla mnie zwykłą osobą. Ale z tego co przeczytałam widzę że dla ciebie jest kimś więcej ! Chyba masz tak z Justinem jak ja z Jasiem.

    Zapraszam do mnie http://martysienkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam na nowy post ♥ Pozdrawiam!
    bitherphobia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Yes, more than fan - Belieber :)

      Usuń
  23. myślę że warto się wzorować na kimś, oczywiście w granicach rozsądku
    korzystając z tego co ma dobre i jego doświaczeń

    OdpowiedzUsuń
  24. jakoś do mnie nie dotarł Justin

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jestem jego fanką, ale nic do niego nie mam. Moja siostra obchodzi urodziny 1 marca haha :D

    life-by-monika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapraszam Ciebie do mojego blogowego sklepiku ;) Może Ci się coś podoba. Codziennie nowości !

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem fanem Dody od 10 lat, zawsze jak jest gdzies koncert to jade ponad 700 km :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie przepadam za nim, ale nic do niego nie mam, fajnie jest mieć swojego idola :D
    wiem coś o tym - Linkin Park <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja za nim nie przepadam, ale podchodzę do niego obojętnie ;)

    http://blonparia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Masakra, jak sobie teraz przypomnę moich idoli z dzieciństwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapraszam do mojego blogowego sklepiku ;) Codziennie nowości !

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa historia, ja nie przepadam za jego muzyką ale cenię sobie każdą osobę która tworzy coś od siebie :)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. miałam tak samo z kilkoma gwiazdami, których teraz ciągle słucham w tym Justin mimo iż nie należę do fanów to lubię jego piosenki :)

    oo jestem w polecanych, dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
  34. ja nie jestem jego fanką, ale jego piosenki stasznie mi się podobały :D

    Zapraszam: http://velina-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja też nie jestem jego fanką, jestem mi obojętny. Moją idolką jest Indila <3
    Kocham jej piosenki i Francję nad życie!!!<3
    ~Zuza
    www.zatrzymanaprzezciebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Co kto lubi :) Tobie imponuje, lubisz jego muzykę, jego styl - pewnie, to jest fajne;) Fajny ten post ;)
    Ja nic nie mam do niego,zrobił karierę, utrzymuje się - w porządku, wielu by tak chciało :) Jednak słucham innej muzyki :)

    Dzięki, zdrowieje;)

    OdpowiedzUsuń

  37. Śliczne zdjęcia i ciekawe notki <3
    Będę wpadała tu codziennie < Masz talent >
    wspólnie Obserwujemy :) ? <33
    http://believeinhimselfx33.blogspot.com
    odpowiedz u mnie ok :) :**

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam historię tego artysty, bo sama kiedyś go ubóstwiałam. Skradł mi serce na początku, a wraz ze zmianami coraz bardziej mnie denerwował - czyli odwrotnie jak u Ciebie :D za czasów, kiedy go słuchałam nie było jeszcze Belieber. Jedni go kochali inni nienawidzili. Teraz nic do niego nie mam, ale w pewnym momencie w życiu jest tak, że życie gwiazd przestaje nas interesować i ja właśnie przeszłam tą granicę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja specjalną fanką Biebera nie jestem, ale nie ''hejcę'' go ;) Jest mi obojętny :) Moją idolką jest Avril Lavigne, nawet wiele osob mi mowi, że jestem do niej podobna, haha :)

    http://moooneykills.blogspot.com/2015/03/deer_3.html

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie ze masz swojego idola. Cudowna sprawach być na koncertach to dopiero daje energie

    OdpowiedzUsuń
  41. Chyba nie znam zadnej piosenki bibera, haha, ale wydaje mi sie ze fajnie miec takiego swojego idola, gratulacje inicjatywy i zycze samych sukcesow na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  42. fajnie mieć takiego idola :) ♥
    http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. muszę przyznać, że ja za nim nie przepadam, jakoś nie przypadł mi do gustu, ale fajnie, że masz takiego idola :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
➭ Dziękuję Ci za wejście!
➭ Jeśli skomentujesz, spróbuję się odwdzięczyć!
➭ Nie toleruję spamu, więc nie reklamuj się i nie proś o "klikanie"!
➭ Jeśli spodoba Ci się mój blog i chcesz go odwiedzać, od razu zaobserwuj!
➭ Pamiętaj, że nie uznaję "obs za obs", które niektórzy uważają za wymianę obserwacjami!